Z historii wsi


Pieczęć dawnej Gminy Kobielnik
Pieczęć dawnej Gminy Kobielnik

KOBIELNIK

           W 1350 r. z polecenia Kazimierza Wielkiego została osadzona na prawie niemieckim jedna z dwunastu wsi służebnych królewszczyzny dobczyckiej Cobelniky, której nazwa pochodzi prawdopodobnie od wykonanego przez jej mieszkańców wyrobu rzemieślniczego w postaci wiklinowych i słomianych kobiałek i drewnianych skopców przeznaczonych do zbierania i przechowywania różnych drobnych plonów, np. ziarna zbóż, grochu owoców, czerpania wody itp.

           Inna zasłyszana wśród starszych mieszkańców wsi wersja głosi, że przed wiekami, te niedostępne tereny, położone wśród leśnych rozpadlisk, wyrzeźbione i ukształtowane w skalistym podłożu przez cieknące z łysińskich źródeł potoki, były wykorzystane jako przejściowe pastwiska dla koni, które handlarze, przemytnicy i rabusie przepędzali do centralnej Polski z Węgier.

           Trudno dziś jednak uwierzyć, że ukształtowana na przestrzeni dziejów nazwa miejscowości, wywodzi się od tak dalece zniekształconego łacińskiego caballus – koń. A może jest w tej wersji odrobina prawdy, skoro na pieczęci dawnej gminy Kobielnik jest koń? Zasadźca tej wsi otrzymał dwa łany ziemi i inne dochody. W XV wieku wieś była własnością Stanisława i Jana z Brzeźnia herbu Płomieńczyk.

Folwark

           Około 1440 roku, prawdopodobnie na wcześniej wykarczowanych polach powstał folwark w Kobielniku. Folwarki zakładano przez skup sołectw, rugi chłopów i karczunek dzierżawcy dóbr królewskich, a równocześnie obserwujemy postępujący zanik kmieci o dużych niegdyś, pochodzących z czasów lokacji na prawie niemieckim gospodarstw łanowych i wzrost tzw. zagrodników o małym areale ziemi i komorników, nie posiadających ani pola, ani domu, mieszkających najczęściej u kmieci w ,,komorze’’.

Nalot szarańczy

           W 1749 r. Szczyrzyc, Skrzydlną, Kasinę, Wierzbanową, Węglówkę i Wiśniową nawiedziła szarańcza. Szczególnie dotkliwych zniszczeń dokonała na polach i łakach graniczacych wsi Kobielnik. Lipnik, Wisniowa - ,,Lanckorona’’, Glichów. Z przekazów ustnych wiadomo, że owadów było bardzo dużo, a mieszkający w tych wsiach ludzie myśleli, że jest to zaćmienie słońca. Grubość poruszającej się i pożywiającej masy zielono-żółtej owadów wynosiła od kilku do kilkudziesięciu centymetrów. Wokoło słychać było szum podobny do ulewnego deszczu. Przerażeni ludzie nie wiedzieli co robić. Podpalali owady słomą, polewali je wrzącą wodą, bili cepami, ale nic ich nie odstraszało. Po dwóch dniach nasycone owady poderwały się z ogromnym łoskotem, a mieszkańcom ukazało się jedno wielkie ziemiste klepisko i kikuty pozbawionych liści drzew i krzewów.

Karczma

           Obok sklepu GS była karczma żyda Johyma, wykorzystywano ją po wojnie jako magazyn Gminnej Spółdzielni ,,Samopomocy Chłopskiej’’ i rozebrano dopiero pod koniec lat siedemdziesiątych. To właśnie w tej karczmie około półtora wieku temu, handlarz i przemytnik koni z Węgier Burek, bawił z kompanami i śpiewał ,,... Na wiśniowskiej granicy karczma murowana...’’

Legenda o Bandaburku

             W Wiśniowej i okolicy znany był z opowiadań kupiec – złodziej koni zwany Burkiem i jego banda. Pochodził ten Burek gdzieś spod granicy czeskiej. Góral Burek i jego banda słynęli z kradzieży koni. Nieraz okradali okoliczne wsie, a potem kierowali się w stronę gór i słuch o nich ginął. Banda Burka siała postrach.

Okres I i II wojny światowej

            Tak w czasie I jak i II wojny światowej szereg mężczyzn z tutejszej wioski walczyło na wielu frontach wojny. Ci z I wojny walczyli w szeregach armii austro-wegierskiej na froncie rosyjskim, włoskim i serbskim. Wielu poległo lub przebywało w niewoli.

Okres I wojny światowej - fragment Kroniki szkolnej

Po śmierci ks. proboszcza zamianowanym tymczasowo został ks. W. Brzycki, a obecnie proboszczem został ks. Bartłomiej Kutek. W czasie pobytu p. A. Jamkowskiej nastąpiło w roku 1914 zamordowanie następcy tronu Ferdynanda z małżonką przez spisek serbski, przez co wywiązała się wojna ze Serbią, w następstwie której powstała wojna światowa, trwająca 7 lat. Wskutek postępu Rosjan w Galicji doszło do tego, że Moskale przybyli aż po Kobielnik, gdzie odbyła się bitwa na górach Kobielnickich między wojskiem Moskali, a wojskami austriacko-węgierskimi i Niemcami, sprzymierzonymi z Austrią. Tu po ataku na bagnety, wojska rosyjskie uciekły i odtąd szczęście przychyliło się na austriacko-niemieckie wojska tak dalece, że wypędzili Moskali z Galicji, dalej zabrali Królestwo i weszli na Litwę. W czasie inwazji rosyjskiej tak nauczycielstwo, jak i Rada Szkolna Okręgowa i Starostwo ratowało się ucieczką na Śląsk, Morawy i Czechy. Nie było z tej przyczyny nauki w Kobielniku od IX.1914 do 31.V.1915, gdyż nauczycielki przez ten czas były w Cieplicach w Czechach. Dopiero po wypędzeniu Moskali aż poza Gorlice powróciła naucz. A. Jamkowska i rozpoczęła naukę z dniem 4.VI.1915 .

Kliknij aby powiększyć
Kliknij aby powiększyć

Przełom XIX i XX wieku

Na przełomie XIX i XX wieku Kobielnik był  "przyległością" do Wiśniowy jednak stanowił oddzielną gminę wiejską. Miejscowość leżała nad Kobielnickim potokiem wpadającym do Krzyworzeki dopływu Raby na wschodnim stoku góry Kamiennik w powiecie wielickim. Miejscowość składała się z dwóch części i stąd na mapach często oznaczona była jako Kobielniki. Według opisu była to okolica górzysta pokryta świerkowymi lasami. Miejscowość należała do parafii w Wiśniowej. Wszyscy mieszkańcy, w liczbie 415, należała do kościoła rzymskokatolickiego. Obok wsi znajdował się folwark dworski należący do hrabiego Romera (lata osiemdziesiąte XIX wieku), który posiadał 126 mórg gruntów ornych i 159 mórg lasu. Do miejscowych gospodarzy należało 731 mórg gruntów ornych, 236 mórg łąk, 443 mórg pastwisk oraz 459 mórg lasu.